Stanowisko w sprawie GMO

                                                                                                                                                                        POZNAŃ  11.12.2012

                                                   Pan Stanisław Kalemba

                                                   Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi

                                                   Ul. Wspólna 30

                                                   00-930 Warszawa

Stanowisko Polskiego Związku Producentów Kukurydzy w odniesieniu   do projektu rozporządzenia Rady Ministrów,  w sprawie zakazu stosowania materiału siewnego odmian kukurydzy MON 810.

Polski Związek Producentów Kukurydzy w Poznaniu, biorąc pod uwagę interesy reprezentowanej branży, skupiającej kilkadziesiąt tysięcy  producentów kukurydzy w Polsce,

zajmuje krytyczne stanowisko w sprawie projektu rozporządzenia w sprawie zakazu stosowania materiału siewnego odmian kukurydzy MON 810. Rozporządzenie wymierzone jest przeciwko producentom kukurydzy w naszym kraju.

Brak jest jakichkolwiek dowodów naukowych wskazujących na zagrożenie zdrowia ludzi, zwierząt czy też negatywnego wpływu kukurydzy MON 810 na agroekosystem. Takie jest stanowisko Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności, wielu narodowych podmiotów zajmujących się bezpieczeństwem żywności w Unii Europejskiej, w tym także polskich instytucji rządowych jak np. Departamentu Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia. Takie stanowisko zajmuje także Prezydium Polskiej Akademii Nauk – uchwała nr 50-2012 (GMO) z dnia 18 września 2012. Uchwała ta stwierdza min., że „po 30 latach używania GMO w gospodarce i po piętnastu latach w rolnictwie brak jest sprawdzonych i potwierdzonych dowodów, by miały one skutki uboczne. Dotyczy to również pasz zawierających komponenty roślin zmodyfikowanych genetycznie, takich jak kukurydza i soja”.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest również w posiadaniu wyników badań naukowych przeprowadzonych w resortowych instytutach badawczych, w Instytucie Zootechniki i Instytucie Weterynarii, posiadających status Państwowych Instytutów Badawczych. Raporty z tych badań nie podają żadnych negatywnych skutków stosowania w żywieniu zwierząt soi i kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej, ani też obecności w łańcuchu pokarmowym pozostałości genetycznie zmodyfikowanego DNA. Wręcz przeciwnie, produkty zwierzęce wytworzone z udziałem kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej zawierały mniej szkodliwych dla zdrowia człowieka mikotoksyn, co znajduje również potwierdzenie w innych europejskich i światowych badaniach.

PZPK oczekuje podania do publicznej wiadomości wyników tych badań, które zostały wykonane za pieniądze polskich podatników.

Wykaz podanych odmian w załączniku do projektu rozporządzenia nie spełnia kryteriów artykułu 104 ustęp 9, ustawy o nasiennictwie, gdyż część wymienionych odmian jest przydatna do warunków klimatycznych Polski, gdyż ich liczba FAO jest niższa niż 350, więc nie mogą być one traktowane na równo z tymi, które nie są przydatne.

Oparcie uzasadnienia projektu rozporządzenia wyłącznie o wpływ pyłku kukurydzy na sektor pszczelarski jest nieuzasadnione. Zgodnie z procedowaną obecnie, szybką ścieżką legislacyjną, w parlamencie europejskim nowej dyrektywy miodowej, pyłek jest integralną częścią składową miodu. Takie rozwiązanie umożliwia wykrycie pyłku genetycznie zmodyfikowane kukurydzy zaledwie w ilościach śladowych, o ile nawet nie będzie to poniżej poziomu wykrywalności. Pyłek kukurydzy, o ile nawet znajdzie się w ulu w sposób zamierzony lub niezamierzony przez pszczelarza, służy głównie do odżywiania larw pszczelich, jako źródło protein. Nie jest żadnym argumentem, że polskie laboratoria nie są obecnie przygotowane do przeprowadzenia badań na obecność pyłku GMO i to uzasadnia zakaz uprawy kukurydzy MON 810. Poza hipotetyczną możliwością obecności pyłku kukurydzy MON 810, w miodzie mogą znajdować się pozostałości pestycydów, antybiotyków i metali ciężkich i konsumenci będą obecnie mieli prawo domagać się odpowiednich informacji na podstawie analiz laboratoryjnych.

Wbrew temu co jest podane w projekcie rozporządzenia Polska jest mało znaczącym eksporterem miodu w Unii Europejskiej, gdyż prawie 90 % pszczelarzy, z ogólnej liczby niespełna 45 tysięcy, to amatorzy produkujący na własny użytek, a tylko 4% to pszczelarze zwodowi, 6% to pszczelarze produkujący tylko częściowo na rynek. Więc podawanie totalnej produkcji, jako rynkowej jest nieprawdziwe. Przeciwstawianie producentów miodu, producentom kukurydzy, jest z natury błędne z założenia. W Hiszpanii, która jest największym producentem kukurydzy MON 810 w Unii Europejskiej i bardzo dużym producentem i eksporterem miodu, te dwie branże współistnieją w sposób pokojowy.

Projekt rozporządzenia zupełnie pomija interesy producentów kukurydzy. W 2012 roku, po faktycznym stanie klęski żywiołowej w rolnictwie – wymarznięciu około 30% zbóż ozimych i około 30% rzepaków, zasiewy kukurydzy na ziarno około 600 tysięcy hektarów, znakomicie uzupełniły krajowy bilans zbożowy. Przy produkcji ziarna kukurydzy na nigdy dotychczas nie notowanym poziomie, około 4,5 miliona ton, około 2 miliony ton ziarna zostanie wyeksportowane. Powiększy to wpływy z eksportu produktów rolnych o około 2 miliardy złotych. Jednocześnie straty spowodowane przez omacnicę prosowiankę w 2012 tylko w uprawach kukurydzy na ziarno osiągną gigantyczną sumę około 850 milionów złotych. Taka kwota mogłaby wpłynąć do kieszeni rolników i powiększyć ich przychody. Pomijamy tutaj straty w uprawie kukurydzy kiszonkowej i w jakości ziarna oraz  kiszonki, które są też niebagatelne. W sytuacji zablokowania możliwości uprawy kukurydzy MON 810, która jest jedyną realną metodą ograniczenia strat powodowanych przez omacnicę, producenci kukurydzy będą mieli prawo domagać się odszkodowań ze strony skarbu państwa. Polski Związek Producentów Kukurydzy będzie wspierał producentów w tym zakresie. W tym kontekście, zapis o braku wpływu projektowanego rozporządzenia na finanse państwa jest nieuzasadniony.

Polski Związek Producentów Kukurydzy ponadto wnosi poważne zastrzeżenia do trybu przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie projektu rozporządzenia. Proces legislacyjny ustawy o nasiennictwie nie jest jeszcze zakończony, wobec tego nie wiadomo skąd ten pośpiech w przeprowadzaniu konsultacji i czy te konsultacje mają podstawy prawne. Partnerzy społeczni mają do dyspozycji tylko 6 dni, w tym weekend, na przeanalizowanie ustawy o nasiennictwie i ustosunkowanie się do projektu rozporządzenia. Uniemożliwia to przeprowadzenia rzeczywistych konsultacji z ciałami statutowymi we wszystkich organizacjach, chyba, że niektóre spośród zaproszonych do konsultacji, zrzeszają po kilka lub kilkanaście osób. Pominięto w konsultacjach (w sposób intencjonalny?) ważne organizacje branżowe, preferując organizacje o charakterze ekologicznym. Pomimo, że tzw. konsultacje społeczne trwają, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, już od pewnego czasu ogłasza na różnych forach i na konferencjach prasowych, zakaz uprawy kukurydzy MON 810 jako fakt dokonany.

Poznań 11 grudnia 2012                           Polski Związek Producentów Kukurydzy

                                                                  Członek Europejskiej Konfederacji

                                                                  Produkcji Kukurydzy (C.E.P.M.)





Otrzymują: 

Donald Tusk - Prezes Rady Ministrów

Janusz Piechociński - V-ce Prezes Rady Ministrów

Stanisław Kalemba - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Prof. dr hab. Michał Kleiber -Prezes Polskiej Akademii Nauk

Kancelaria Prezydenta RP

Polska Izba Nasienna

Rada Gospodarki Żywnościowej

przy Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych

Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych

Polski Związek Plantatorów Buraka Cukrowego

Zamojskie Towarzystwo Rolnicze

Koalicja na rzecz Nowoczesnego Rolnictwa